poniedziałek, 17 kwietnia 2017

instalacje

Mam wykonaną kanalizację i już została zasypana piaskiem, wykonawca twierdzi że jest na pewno wszystko dobrze, ale ja bym chciał wykonać próbę szczelności zanim wyleją chudziaka. Powiedzcie mi jak powinna wyglądać taka próba szczelności. ( dom parterowy nie podpiwniczony) Tyle czasu to nie mam, zaraz po Świętach będą zalewać. Czy takie zadanie do pełna wszystkich rur i pozostawienie tak na kilka dni nie zaszkodzi? no bo jakieś parcie wody jest i ciężar też nie mały. Też się nad tym zastanawiałem bo nie sądzę żeby każdy to robił, a już na pewno w większości wykonawcy którzy dostali takie zlecenie. Mój twierdzi że zrobił dobrze, a nie robi tego od dziś. Ale każdy człowiek może się pomylić i niechcący coś przeoczyć i dlatego mam obawy żeby później nie było tak że jak już wybuduje dom i się wprowadzę to że będę musiał całą podłogę niszczyć bo z kanalizacji będzie ciekło. Widziałem jak jeden inwestor sprawdzał w szybkim tempie  wszystkie odpływy na poziomie "0" zatkał korkami - odpowiednimi i wlał wężem wodę przez wysoki pion...do wysokości widocznej u góry. Po ok 2 dniach sprawdzili poziom wody - spadło ok 5cm wszyscy uznali, że jest szczelne i zalali chudziak Kanalize sprawdzić trzeba przed zasypaniem a już na pewno przed wylaniem betonu i nie sugeruj się wykonawcą. On ma zrobić tak jak Ty chcesz a nie tak jak on chce, Ty płacisz i Ty wymagasz, to Twój dom nie jego. Nikt mu przecież nie każe stanąć na głowie i klaskać uszami a zrobić to co powinien zrobić i co należy do jego obowiązków. Później może się okazać że gdzieś na kolanku albo innym łączeniu uszczelka się wywinęła i zacznie się gromadzić w podsypce i śmierdzieć spod posadzki. Czekać nie musisz aż tak długo bo kanaliza nie jest instalacją ciśnieniową i rzadko jest w pełni wypełniona podczas pracy. Sprawdź spływ lejąc wodę w poszczególne piony i patrz po jakim czasie wyleci, później zaślep wylot i wypełnij układ i zostaw na noc, jak będzie poziom utrzymany to już powinno być dobrze.  dzięki i masz rację to ja płacę i nikt mi łaski nie robi, a czasem mam wrażenie jakby myśleli inaczej. Pierwszym sposobem nie mam możliwości  http://pogotowie-wodociagowe.pl/usuwanie-awarii-sieci-kanalizacyjnej/  sprawdzić bo nie mogę chwilowo tam być ale już jest zalane wodą do pełna i tak będzie stało do wtorku może środy jak będą robić chodziaka zobaczymy jak to będzie trzymać. Wiem że mają dać między piasek a chudziak folie o taśmie nic nie wiedzialem a na pewno zastosuje, dzięki za podpowiedź. U mnie jeszcze nic poważnego nie zrobili ale z kim bym nie rozmawiał, z każdym fachowcem i wykonawcą to każdy miał swoje widzi mi się, jeden chciał lać ławę zamiast takiej w projekcie to chciał dwa razy wyższą roboty dla niego mniej, więc powinno być taniej ale za beton płacę ja więc za jego 2 dni "wolne" wybulę ja, drugi jakieś kombinacje ze zbrojeniem miał. Ogólnie ci fachmani to kombinatorzy, idąc do fryzjera to ja wybieram fryzurę a nie fryzjer, idąc do piekarni to ja wybieram jaką bułkę chcę, a tu w budowlance wszystko robią na odczep się. Co do tej taśmy to mam nadzieje że dobrze zrozumiałeś ... owija się nią rury od kanalizy, wody, przepusty przez wylewkę tak by beton nie stykał się z nimi bezpośrednio, tak samo można dać dylatację obwodową czyli rozdzielić beton wylewki od ściany fundamentowej Mnie też strasznie namawiali żebym wysoko podnosił fundamenty dużo wyżej niż geodeta wyznaczył, że będę żałował itd . trochę można ale nie aż tyle co oni mi mówili, czyżby było im to na rękę.
Z rurą zrozumiałem, u mnie zrobił tak że na te rury które wystają ponad piasek czyli które będą okryte betonem nałożył kawałki rury o większej średnicy, beton się nie będzie stykał i mozna będzie jeszcze kolankiem w jedną lub drugą stronę kilka cm ruszyć w razie potrzeby.
Co do dylatacji obwodowej masz na myśli z użyciem styropianu np 2cm na około tylko tam gdzie będzie beton? czyli u mnie 10 cm wysokości, oczywiscie styropianu kilka więcej. Czy to jest konieczne, co jeśli tego nie zrobię? Nie jest to koniecznie, zdania są podzielone. Niektórzy robią grubą warstwę tak by nie było przewodzenia ciepła od wylewki do ściany fundamentowej np 5 cm pianki PIR/PUR lub więcej. To ma jakiś sens, ale jeszcze tego do końca nie przemyślałem co i ile dać. Na tą chwilę myślę że wystarczy taśma dylatacyjna ta grubsza 8mm i wysokości 10 cm, będzie to umożliwiało pracę wylewki i eliminowało ewentualne pęknięcia. Co prawda wylewka usuwanie awarii kanalizacji  nie pracuje w ekstremalnych zmianach temperatury więc nie powinna pękać, ale jakieś minimum można dać. Co do grubszej warstwy izolacyjnej np ze styropianu to poczytaj bo są takie tematy na forum, może coś się rozjaśni.
 jak mogli uznać że szczelne skoro spadło 5 cm? Zawsze opadnie woda wlewana do pojemnika o złożonych kształtach - powietrze zawarte w wodzie i w zakamarkach instalacji szczególnie w miejscach gdzie są korki- trzeba by odpowietrzać co w takim wypadku w ogóle nie wchodziło w grę.

zestaw

Mam pytanie odnośnie wykonania instalacji gazowej.
Nawet ja byś miał całość w miedzi to znajdź kuchenkę lub piec wykonaną w miedzi, żeby nie łączyć tych dwóch materiałów
Nie bardzo rozumiem w czym problem?odpowiedź dla inteligentnych a dla kolegi trzeba prosto więc
można tak wykonywać instalację gazową łączyć miedź ze stalą niema żadnych technicznych przeciwwskazań a odpowiedź  jest na to dowodem że producenci kuchenek gazowych łączą te dwa materiały i wiele więcej innychKtóry z nich jest lepszy? Znalazłem na Allegro domofon 4-przewodowy i jednocześnie dwurodzinny - taki by mi wstępnie odpowiadał.
Czy większa liczba przewodów ma jakąś przewagę nad mniejszą liczbą?
Drugim problemem na jaki napotkałem, montaż klimatyzacji Warszawa   to odległość furtki od słuchawki (tej w domu). U mnie może to być nawet ponad 100m. Czytałem na internecie, że większość domofonów działa tylko gdy powyższa odległość jest poniżej 100m. Czy w związku z tym muszę zwiąkszyć średnicę przewodów? Ale przewody już położonewszystkie z tych 8 żył pomiędzy zasilaczem, a panelem zewnętrznym musi być wykorzystanych? Tzn. czy jeśli będę chciał mieć sam "domofon", bez "wodotrysków" np. dodatkowego oświetlenia zewn. i innych "bajerów" to muszę mieć aż 8 żył? Chodzi mi głównie o to, że może mi zabraknąć żył, tym bardziej, że jak radzisz, lepiej w moim wypadku byłoby łączyć dwie żyły w jedną. W tym roku zamontowałem sobie wideodomofon na 4 przewody (jakaś chinszczyzna, nawet nazwy z głowy nie powiem) a furtkę mam tak jak ty oddaloną o 100 m. przewód też tak jak ty miałem juz połozony wcześniej (6x1mm bez ekranowania). Dlatego tez miałem problem ze znalezieniem czegos co wymagałoby mniej niż 6 przewodów a z tym było ciężko.
Działać działa ale nie bez problemów. Przede wszystkim są zakłucenia w audio (tzn. brzeczenie) co jest chyba wynikiem braku ekranowania. no i co jakiś czas wideodomofan sam się wzbudza więc dzwoni zupełnie bez powodu - też obstawiam na brak ekranowania.
Zostały mi 2 kabelki extra więc (tak jak sugeruje adam_mk) dałem po dwa kabelki równolegle w obiegu zasilajacym zamek.
No i jeszcze ważne. ze wzlędu na odległość bramki od domu szukałem zestawu z panelem na bramke w stylu "anty-wandalowym" a niestety proponowane przez  na takie nie wygladaja.
Kablem do domofonu, mam mieć jeszcze puszczony telefon stacjonarny. WIem, że nie powinno się łączyć domofonu i telefonu w jednym kablu (mimo, że nie po tych samych żyłach), ale stało, za mało było położonych kabli w ziemi i teraz jest problem. mozesz zrezygnowac z 1 zyły bo słuzy do oswietlenia panela zew.
Ilo zyłowy masz połozony kabel w ziemi?
Nie chce zapewniac cie ze napewno zadziała domofon na takiej odleglosci bo mimo ze sporo domofonow zamontowalem to jak sobie przypominam max odleglosc jaka stosowalem to bylo ok 70-80m miedzy panelem zew,a zasilaczem...i nie bylo zadnych problemow. podejzewam ze i na 100m da rade.
Jeszcze jedno pytanie. Ile potrzeba zył, aby podłączyć do domu telefon stacjonarny?
Za gazomierzem w kierunku lokalu istnieje instalacja wykonana z rury stalowej o długości około 5m, a następnie z rury stalowej przechodzi na rurę miedzianą zaprasowywaną - do podłączenia kotła oraz kuchenki gazowej (około 3m). Czy tak zaprojektowana i wykonana instalacja jest w porządku??
W Dzienniku Ustaw z 2002r. jest napisane rury stalowe lub miedziane, ale nie ma nic o połączeniach ze sobą różnych materiałów w obrębie jednego lokalu.Nie chodziło mi o kuchenkę czy piec, ale o rury gazowe czy można wykonać 5m instalacji gazowej ze stali, a następnie około 4m z miedzi i czy ktoś to odbierze

parametr

Ja nie mam dylematów , zgadzam się z Tobą , ja nawet jakbym miał więcej płacić za prąd przy ogrzewaniu przez pc , toteż bym poszedł w pc .Bezobsługowość ,czystość ( gazu u mnie niet) brak kotłowni to jednak dodatkowy bonus.Drzewa nie spaliłem bo nie mam tylko węgiel. Węgiel liczę 4 T na ten sezon bo jeszcze trochę spalę. Jak mówiłem jeszcze mam docieplić dom więc wszystko się zmieni. Na dole dom jest dziurawy. Jak nie ma wiatru jest ok, a jak jest to szybko ciepło ginie. Jak ocieplę i wymienię podłogi bo są na legarach bez żadnej izolacji to parametry ogromnie się zmienią. Jak pisałem wcześniej poddasze mam zrobione od nowa i ocieplone więc tam rzadko kiedy włączają się kaloryfery w sypialniach. Ktoś wcześniej napisał jak to wychodzi z taka pompą. Mam tez kilka informacji, od osób, które mają takie pompy i są zadowoleni. Warunek: dobra pompa, dopasowana do potrzeb (przeszacować nie zaszkodzi), ocieplony dom, mało wody w obiegu co, perfekcyjne wykonanie instalacji. Mam wstępną wycenę Pompy na 30k i tak samo panele więc razem 60k. Po dofinansowaniu mój koszt to 42, 45k. Tylko panele w 2016 roku bo wtedy gwarantowane stawki za sprzedaż do ZE 0,65 gr. Instalacja paneli 4,5 kWOcieplenie domu i jego szczelność to podstawa niskich rachunków na ogrzewani odgrzybianie klimatyzacji w biurze .
A co z ciepłą wodą u ciebie , też w tych 4 t węgla? Ja też nie liczyłem 4 t tylko3,5 , a i cop bardzo optymistycznie potraktowałem.
Z instalacji fotowoltaicznej 4,5 kw new uzyskasz rocznie więcej jak 4000 kw energii,to za mało aby być niezależnym energetycznie, to raczej nie pokryje potrzeb samej pc. Pamiętaj że te 0,65 pln za 1kw , to jest teraz , ale wystarczy jeden podpis odpowiedniego ministra i już nie będzie 0,65 pln , i wtedy zostaniesz na lodzie. Wtedy najbardziej opłacalne jest konsumpcja tego co się wyprodukuje na bieżąco, tylko co z tego skoro najwięcej pożytku z fotowoltaiki będziesz miał latem , a zimą to najwyżej na fotowoltaice zasilisz lodówkę i 1 żarówkę i to nie przez 24/h.masz na 100% chińszczyznę , ale nie upatrywałbym tutaj jakiegoś problemu. 2 tyś pln za ogrzewanie Twojego domu , tą chińską pc to jest niski rachunek , tak uważam, tylko jak przyjdzie zima ( raz na parę lat jednak jest) to będziesz miał rachunek ok 4000 pln.
Z tym gazem to jakaś dziwna mania , ciągle ludzie mają w głowąch zakodowane , jaka to wygoda i tanie ogrzewanie ,przynajmniej w mojej okolicy tak ludzie myślą , ostatnio nawet przyszli do mnie po podpis , na budowę sieci gazowej do mojej miejscowości , jak im zacząłem tłumaczyć na temat kosztów gazu ,i że nie mam zamiaru inwestować w gaz po to aby mieć wyższe rachunki za ogrzewanie, to popatrzyli na mnie jakbym zmysły postradał , a wręcz chyba sobie wrogów stworzyłem  http://klimatyzacjapolska.pl/serwis-klimatyzacji/.

Taki jesteś pewien że mało wody w obiegu co , takie dobre dla pc jest ? zwłaszcza przy kaloryferach , słyszałeś coś o ,,załadzie" wody w obiegu co przy pc?Kaloryfery masz dobrane po pc? Bo jeśli liczysz że podasz trochę wyższą tem na kaloryfery , rzędu 45-50*C i będziesz miał ciepło , będziesz miał ciepło szczególnie jak przyjdzie rachunek z elektrowni , a tym swoim 4,5 kw fotowoltaiki to się nie łudź wtedy.
Załatw sobie też to dofinansowanie ,tak na papierze , zobaczymy czy te 30k + 60k trochę w górę nie poszybują

piątek, 2 grudnia 2016

szalunek

I już pojawił się pierwszy problem. Trochę z mojej winy, trochę z winy geodety, który najpierw wytyczył budynek a później zapytał na jakim poziomie będzie punkt 0. Po zebraniu humusu najpierw powinien być nawieziony piasek/pospółka i zagęszczony a dopiero później geodeta powinien wytyczyć budynek. Niestety tak to jest jak buduję się na odległość i na wszystko jest ograniczony czas. U nas było odwrotnie. Ściągnięcie humusu, wytyczenie budynku i dopiero przygotowanie podbudowy pod płytę.zaczęli zwozić pospółkę. Niestety zadzwonił koparkowy i podobno mu się sprzęt rozkraczył. Parę telefonów i udało się ogarnąć inny sprzęt ale dopiero na 17:00. Nie dało mi to spokoju. Łopaty w ręce i jazda z rozsypywaniem. Jak się później okazało gra nie warta świeczki. Zmachaliśmy się strasznie a i tak nie skończyliśmy. Rozsypaliśmy może 1/2 piachu. Przyjechała koparka i dokończyła dzieła w około godzinę. Zacząłem od zagęszczenia podbudowy zagęszczarką 400kg. W sumie całość zagęściłem chyba z 7 lub 8 razy. Wcześniej koparkowy dość dokładnie pojeździł po tym co nawiózł i wyrównał tak +/-. Pręta fi 10 nie dało się wbić rękami głębiej niż na 3-4cm. Próbowałem go wbić młotkiem ale dość opornie to szło więc mam nadzieję, że jest dobrze. Następnie wypoziomowaliśmy rury i zaczęliśmy równać podbudowę. Skręcanie siatki szło nawet dość dobrze do momentu dojścia do garażu, gdzie pręty siatki domu i garażu zaczęły się krzyżować. W oczach zaczęło się mienić i prace niestety trochę zwolniły ale udało się skończyć całą dolną siatkę.Robiliśmy to wg poziomicy. Lepiej było by wypoziomować je do ławic naniesionych przez geodetę ponieważ poziomica nie jest tak dokładna i na 10 m robi się 2-3 cm różnicy.miała się pojawić ekipa od kanalizacji. Po paru telefonach pojawiła się ale budowa kanalizacji  dopiero w południe. Podobno im się auto popsuło. Walczyli z tą kanalizacją do godz. 17 lub 18. W każdym bądź razie dobrze, że zleciłem to ekipie, bo sam chyba bym rozkładał to jeszcze dłużej. Rano przywieźli nam stal zbrojeniową. Żeby nie tracić czasu zabraliśmy się za poskręcanie koszy oraz pocięliśmy pręty na wymiar, żeby układanie siatki poszło dość sprawnie. zaczęliśmy układać szalunek tracony z Termoorganiki Termonium Fundament 10cm na suchej zaprawie. Najpierw wyprowadziliśmy rogi do ławic naniesionych przez geodetę, sprawdziliśmy je poziomicą wodną i było ok więc zaczęliśmy układać resztę, straszna robota już nie wiem co gorsze równanie piachu czy układanie tego szalunku.

usługa

Fajnie, że ktoś rusza równolegle z nami. Będziemy mogli się powymieniać doświadczeniami lub podpytać w razie jakich wątpliwości. Jak założysz dziennik to podeślij link chętnie będę zaglądał. Co do wiązarów, firmy mają takie rozbieżności co do wyceny, że aż w szoku byłam. Najdroższą wycenę jaką dostaliśmy to była wycena na kwotę 25 tys brutto ! spisał się najlepiej, kontakt rewelacyjny. I cena najatrakcyjniejsza  Opinii negatywnych w internecie nie znaleziono No i dostałem wycenę . Jak to mówią szału nie ma szczerze powiedziawszy. Za kompleksową usługę życzą sobie 25 000 zł netto i nie uwzględnili w wycenie daszku nad wejściem. Jak na razie na pierwszym miejscu Nam wycenili na 11 400 netto + 8% VAT. Tylko u Ciebie doszedł jeszcze dach nad garażem. Ale faktycznie coś sporo wyszło. Co rozumiesz przez usługę kompleksową? Co do daszku właśnie jestem na etapie negocjacji. Poprzez kompleksową usługę rozumiem wyprodukowanie wiązarów, transport na budowę i montaż. Tobie namiary. No fajnie, że już zaczynasz batalię z budową domu. Obawy każdy ma przed, w trakcie i po całej zabawie. Cały ten bałagan od samego początku zaczyna człowieka coraz bardziej wciągać i po jakimś czasie zaczyna nawet sprawiać człowiekowi niezłą frajdę.Same wiązary wycenili na 16 000 zł reszta to montaż i transport. Jak na razie najdroższa oferta jaką dostałem. montują na kotwy chemiczne do wieńca, a co chodzi z tymi okuciami? Na co zwracać uwagę? Aha we wszystkich wycenach prosiłem o osiowy odstęp między wiązarami nie większy niż 90cm, gdzieś przeczytałem że trzeba zwracać na to uwagę. Za 2 tygodnie startujemy z płytą, w czerwcu ściany i wieniec. Jak na razie są na miejscu pierwszym ale z dachem mam jeszcze trochę czasu. Na razie do piątku muszę się jeszcze przebujać w pracy i w piątek ruszam w kierunku PL. Od niedzieli zaczynamy płytę fundamentową więc powinno być trochę więcej zdjęć w dzienniku no i w reszcie zacznie się coś dziać. Już nie umiemy się doczekać chociaż nie powiem, że mam pewne obawy czy aby na pewno wszystko załatwione.Myślę, że po zalaniu wieńca klimatyzacja do  domów będę się bawił w zamawianie wiązarów i wtedy będzie więcej konkretów.za mój spory 250m2 (garaż jest poszeżony o 80cm) dach skasował 21400zł o ile dobrze pamiętam. W cenie była kompletna konstrukcja z montażem, stężenia są drewniane co mnie bardzo cieszyło, dach jest bardzo sztywny (stężenia stalowe w przeciwieństwie do drewnianych spinają wiązary tylko w jedną stronę), drewno suszone, strugane i dodatkowo impregnowane. Wiązary mocowane są do wieńca kotwami chemicznymi bez murłaty. Największy rozstaw osiowy 94cm (są różne z uwagi na oryginalny sufit nad salonem). Deski podrynnowe po krótkich negocjacjach dostałem gratis . Ogólnie bardzo pozytywny kontakt z biurem, reagują na wszystkie sugestie inwestora (małe spięcie przy montażu zadaszeń tarasu i przejścia do garażu (załamania, ekipa połączyła gwoździami, a nie śrubami. Wszystko oczywiście poprawili). Innych problemów nie zanotowałem

zamówić

Niestety to nie szklarnie tylko kurnik, nie może być zbyt pięknie . No ale cóż darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Na szczęście nie "czuć" zbytnio jego obecności, więc nie jest to jakiś wielki problem a po zakończeniu budowy posadzi się jakieś sosny lub coś w tym stylu na końcu działki i po paru latach zasłonią ten niezbyt miły widok.a ktory z inspektorow wydawal Ci PnB? Pani Daria czy Mosine obsluguje ktos inny? Bo jesli ona to az uwierzyc nie moge ze mogly byc jakies problemy
 U nas w sumie od samego początku tzn. od podziału działki pojawiał się jeden problem droga dojazdowa. Jako, że sąsiedztwo naszej działki jest dosyć ubogie jeśli chodzi o zabudowania (jeden sąsiad 150m od nas) a dojazd do działki jest drogą gruntową, która według UM nie spełnia wymogów, chociaż ma nadaną nazwę, musieliśmy jeszcze dostarczyć papiery, że mamy separator skrobi  dojazd do działki przez działkę teściów i ciotki. No i tak się to przeciągło jakoś.Bloczków nie będę potrzebował ponieważ my będziemy robić płytę fundamentową. Beton jak najbardziej B25 jakieś 32m3 mi wychodzi ale pewnie będzie trzeba zamówić z 2m3 więcej, żeby czasem nie brakło. A ty skąd brałeś beton i w jakiej cenie? I ile płaciłeś za pompę?
Jak byc potrzebowal jakies namiary czy ekipy to smialo pytaj. Wprawdzie u nas byly ekipy raptem 3 ale wszytskie sie ladnie spisaly wiec ich polecam (Ciesle, okniarze i posadzkarze).Tutaj widać jeszcze korzenie ale na dzień dzisiejszy są już wyrwane i teren jest wyrównany.
Za 5 tygodni ruszamy z budową.w przyszłym tygodniu, jak tylko pogoda pozwoli startujemy ze Szpaczkiem w podkarpackim - też, jak i inni nie mogę się doczekać, choć obaw też pełno jest. Ale, jak nie spróbuję to nie zobaczę
W najbliższych dniach założę dziennik tak jak należy, mam nadzieję,
Pomału zamawiamy materiał i już nie umiemy się doczekać startu.
Mamy już XPS`a, którego zamówiliśmy jeszcze w zeszłym roku, zamówiliśmy bloczki Solbet na ściany nośne i działówki, folie budowlaną. W przyszłym tygodniu zamówię stal zbrojeniową, strzemiona, dystanse i pospółkę na podbudowę płyty.
Muszę też zorganizować agregat prądotwórczy, bo do sąsiada daleko i nie będzie od kogo prądu pożyczyć. Mam na oku diesla jednofazowego z ATS, którego mam w planie wpiąć w instalację po zakończeniu budowy. W razie braku prądu coś tam w domu będzie działało.

sobota, 26 grudnia 2015

badanie

Niemniej rozwój badań podstawowych jest tak dynamiczny (i chaotyczny), że proste przełożenie nauk przedklinicznych na kliniczne nie jest tak oczywisty jak by się mogło wydawać (EBMy oraz RCT bardzo często to pokazują). Co więcej, od klinicystów oczekujemy przede wszystkim skuteczności i doświadczenia, a nie recytowania szlaków biochemicznych które poprowadzą pacjenta ku zdrowiu. Od młodego klinicysty, przynajmniej ja, oczekiwałbym sprawnego posługiwania się algorytmami, bo tak jest po prostu bezpieczniej. Stąd też wybór treści nauczania przedklinicznego musi być „nieco” inteligentniejszy niż tylko ich zwiększanie, bo czas na naukę jest ograniczony. Tylko że algorytmy, RCT i większość EBM dotyczy ściśle chwilówki na raty wyselekcjonowanych grup pacjentów, których spotyka się bardzo rzadko. Nie ma żadnych badań albo są bardzo nieduże co do rzeczywiście występujących sytuacji gdzie pacjent przychodzi z 5 chorobami towarzyszącymi, własnymi preferencjami co do leków, rodziną i otoczeniem społecznym, i ani myśli dostosować się do kryteriów włączających ani wyłączających RPCT. Trzeba myśleć. Wiedzieć, że np połączenie paracetamolu z ibuprofenem ma sens, bo mają inny mechanizm działania, a ibuprofenu z indometacyną niewielki, bo oba leki blokują COX.  Jestem na urlopie w kraju gdzie, nie tak dawno, narodowi zaaplikowano dużo ruchu na świeżym powietrzu, drastycznie ograniczono kalorie, odstawiono całkowicie zachodnią medycynę, używając tylko naturalnej – skutek – około 3 miliony ludzi z 7 milionów nie podołało. Chciałem tylko pokazać że każdy ekstremizm, w jakiejkolwiek dziedzinie – politycznej, religijnej bądź dietetycznej – jest szkodliwy i może kosztować życie. Ekstremizm powstaje gdy przestajemy kierować się rozumem. A wiadomo co się budzi, kiedy umysl śpi.